Statystyki

  • Odwiedziło nas: 92861
  • Do końca roku: 73 dni
  • Do wakacji: 249 dni

Kontakt

Zespół Szkolno Przedszkolny w Lelowie

Szkoła Podstawowa w Lelowie

ul. Szczekocińska 41
42-235 Lelów
tel. +48 34 355 00 81

e-mail: splelow@poczta.onet.pl

 Przedszkole w Lelowie

ul. Szczekocińska 41
42-235 Lelów
tel. +48 34 355 00 81

e-mail: splelow@poczta.onet.pl

Sprawozdanie z wymiany 17.09. - 27.09.2014r

GOŚCIE Z BAWARII W NASZYM GIMNAZJUM

 

W dniach 17.-27.09.2014 r. Gimnazjum w Lelowie gościło 22 uczniów i 5 nauczycieli ze szkoły partnerskiej Maria-Ward-Gymnasium w Altötting. Grupa niemiecka przybyła do Lelowa w środę pod wieczór. Na rewizytę koleżanek i kolegów z Niemiec czekali z niecierpliwością ich polscy partnerzy z rodzicami oraz dyrektor gimnazjum i nauczyciele zespołu Comenius.    

W pierwszym dniu pobytu (18.09.) uczniowie niemieccy wraz z nauczycielami zostali oficjalnie powitani przez dyrektora naszego gimnazjum pana Marka Ćwieka i koordynatora projektu „Tolerancja – nasz wspólny cel” panią Dorotę Sękalę oraz panią Elę Węgrzyniak. Nauczyciele niemieccy zapoznali się z gronem pedagogicznym gimnazjum. Wszyscy uczestnicy wymiany otrzymali materiały promujące nasz projekt: album Historyczno-Kulturalne Dziedzictwo Lelowa, kubki i długopisy z logo projektu i programu Comenius, a także broszury o Częstochowie i Jurze Krakowsko-Częstochowskiej w języku niemieckim. Wśród upominków znalazła się także statuetka przedstawiająca klasztor na Jasnej Górze jako symbol naszego regionu. Potem odbyło się zwiedzanie szkoły.

Kolejnym punktem programu wymiany były warsztaty taneczne prowadzone pod kierunkiem pani Haliny Wójcik i pana Marcina Dziury, podczas których uczniowie niemieccy wraz ze swoimi polskimi partnerami nauczyli się polskiego tańca narodowego – poloneza.

 

Wspomnienia Weroniki Greli z kl. II a

W czwartek 18 września odbyły się warsztaty taneczne z naszymi nauczycielami wychowania fizycznego – p. Haliną Wójcik oraz p. Marcinem Dziurą. Dobraliśmy się w pary polsko-niemieckie (dziewczyna i chłopak) i uczyliśmy się naszego tańca narodowego – poloneza. Na samym początku kroki oraz cały taniec sprawiał uczniom z wymiany problem lecz po pewnym czasie wszystko szło płynnie.
Na sam koniec połączyliśmy cały układ w jedność i zatańczyliśmy przed nauczycielami z Polski oraz Niemiec. Wszyscy byli zachwyceni.

 



Potem uczniowie wzięli udział w warsztatach sportowych, utworzyli 4 grupy polsko-niemieckie, które rywalizowały w wyścigach rzędów. Zmagania sportowe dostarczyły obu grupom wiele radości i zbliżyły je. Po tak intensywnych ćwiczeniach taneczno-sportowych przyszła pora na obiad w stołówce szkolnej. Młodzież z Niemiec mogła skosztować specjałów kuchni polskiej.

Po obiedzie uczniowie niemieccy wraz z opiekunami udali się do Urzędu Gminy Lelów na spotkanie z Wójtem Gminy Lelów panem Jackiem Lupą. Wójt przybliżył im historię Lelowa, odpowiedział na stawiane pytania oraz zrobił z nimi pamiątkowe zdjęcie.

 

 

 

 

Później uczniowie zaopatrzeni w mapki Lelowa i karty pracy udali się na rajd po Lelowie, dotarli do obiektów zaznaczonych na mapie oraz wykonali zadania na kartach pracy poznając historię i zabytkowe miejsca naszej miejscowości.

Dzień zakończył się dyskoteką szkolną zorganizowaną dla gości i chętnych uczniów naszej szkoły. Wspólna zabawa, tańce i śpiew przyczyniały się do integracji polskich i niemieckich nastolatków.

 

Wspomnienia Wiktorii Gul z kl. III a

Po pierwszym dniu pobytu niemieckich uczniów w naszej szkole postanowiliśmy wieczorem zorganizować dyskotekę, która okazała się świetnym pomysłem. Choć różni nas typ muzyki, której słuchamy, wszyscy świetnie się bawiliśmy. Co prawda na początku nasze koleżanki i koledzy z Niemiec niezbyt chętnie tańczyli ale później to się zmieniło. W trakcie dyskoteki nasi niemieccy przyjaciele wraz z nauczycielem p. Markusem Höß puszczali muzykę, podczas której oni się zazwyczaj bawią. Jak wracałam z Katją do domu, pytałam ją, czy podobał jej się dzisiejszy dzień, a w szczególności dyskoteka. Odpowiedziała, że bardzo. Uważam, że ten dzień był bardzo miło spędzony, a dyskoteka była udana.

 

Drugi dzień w Polsce (19.09.) uczniowie niemieccy i ich polscy partnerzy z zespołu Comenius spędzili na wycieczce w Krakowie. Zwiedzanie Krakowa rozpoczęło się od historycznej dzielnicy żydowskiej – Kazimierza, gdzie przewodniczka opowiedziała o przenikaniu się tutaj kultury żydowskiej i chrześcijańskiej. W Starej Synagodze uczniowie poznali bliżej zwyczaje i obyczaje gminy żydowskiej. W programie zwiedzania był także Rynek Główny z obowiązkowymi punktami – Kościołem Mariackim, Sukiennicami i Pomnikiem Adama Mickiewicza a później Zamek Królewski i Katedra na Wawelu. W międzyczasie uczniowie podzieleni na grupy polsko-niemieckie otrzymali karty pracy dotyczące zwiedzanych obiektów. Kraków zrobił ogromne wrażenie na naszych gościach, pogoda i humory dopisywały, aż żal było opuszczać to piękne miasto.   

 

Wspomnienia Huberta Wawra z kl. III b

W piątek, jak zawsze, przyjechaliśmy z Larą do szkoły. Tego dnia wraz z niemieckimi koleżankami i kolegami pojechaliśmy na wycieczkę do Krakowa. Słoneczna pogoda wprawiła mnie w świetny nastrój. Pierwszym etapem naszej podróży była dzielnica Kazimierz skrywająca historię Żydów Krakowskich. Idąc śladami kultury żydowskiej, zwiedziliśmy Starą Synagogę, która mimo bogactwa eksponatów i wiedzy historycznej nie przypadła mi do gustu. Jednak humor zaraz mi się poprawił, ponieważ otrzymaliśmy czas wolny, dzięki któremu mogliśmy odpocząć i coś zjeść. Po szybkiej regeneracji sił wyruszyliśmy zwiedzać Zamek Królewski. Siedziba wielu królów polskich wywarła na mnie niezwykłe wrażenie. Duży wpływ na to miała pani przewodnik, która  w bardzo ciekawy sposób opowiadała o dziejach królów i ich rodzin, o historii związanej z Krakowem. Jednak po zwiedzeniu kolejno katedry na Wawelu, dzwonu Zygmunta i grobów wielkich Polaków poczułem się ogromnie zmęczony ilością zwiedzanych miejsc i informacji. Wkrótce jednak nasza wycieczka dobiegła końca i  wróciliśmy do domów. Dziś wiem, że Kraków jest miejscem, do którego wrócę ponownie, choćby dlatego, by poczuć tę magię historii, którą w sobie skrywa. Ponieważ Lara myśli podobnie jak ja, jestem dumny, że polskie miasta zachwycają nie tylko Polaków.

 

 


W sobotnie przedpołudnie (20.09.) goście i gospodarze wybrali się na Jurę Krakowsko- Częstochowską. Wędrując szlakiem turystycznym dotarli do wywierzyskowych źródeł Wiercicy – tj. Źródeł Zygmunta i Elżbiety, rezerwatu leśnego „Parkowe”, stawów hodowlanych pstrąga oraz parku pałacowego z Pałacem Raczyńskich i Dworkiem Krasińskich. Zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia w „Bramie Twardowskiego”.   

 

Wspomnienia Julki Pluty z kl. II a

W sobotę rano wyjechaliśmy razem z naszymi niemieckimi kolegami i koleżankami na wycieczkę po Jurze – do Złotego Potoku. Po powrocie moja koleżanka Hanna i ja byłyśmy trochę zmęczone. Moja mama na obiad ugotowała zupę pomidorową, która bardzo smakowała Hannie. Po krótkim odpoczynku poobiednim wyruszyłyśmy na wycieczkę rowerową. Pojechały z nami również: moja mama, moja ciocia oraz kuzynka. Naszym celem była nowo otwarta „Ścieżka zdrowia”. To wyznaczona trasa długości około 2 km, na której znajdują się drewniane urządzenia do ćwiczeń. Trasa ta zlokalizowana jest w lesie. Mojej koleżance Hannie bardzo podobało się na tej „Ścieżce zdrowia”. Ćwiczyłyśmy na różnych urządzeniach razem z mamą, ciocią i kuzynką. Było przy tym kupę śmiechu. Po powrocie mój tata zrobił dla wszystkich grilla. Zapamiętałam, że kiełbaski to po niemiecku Wurst. Pod wieczór zadzwoniła moja koleżanka Iza i zaproponowała, żebyśmy pojechały do niej z Hanną na mecz siatkówki: Polska-Niemcy. Okazało się, że u Izy będą też inne moje polskie koleżanki i ich koleżanki z Niemiec. Podczas meczu kibicowaliśmy swoim drużynom. Pomalowaliśmy nawet twarze na swoje barwy narodowe. Było bardzo fajnie i wesoło. Polska wygrała 3:1.

Bardzo mile spędziłyśmy tę sobotę. Myślę, że Hanna też była zadowolona.


 

 

 

Niedzielę (21.09.) uczniowie niemieccy spędzili w rodzinach goszczących.

 

Wspomnienia Huberta Wawra z kl. III b

Poranek tego dnia nie powitał mnie wspaniałą pogodą. Na dworze padał deszcz, a słońce skryło się za chmurami. Niedzielne śniadanie zjedliśmy z Larą dosyć późno, o godz. 10.00. Po prostu każdy z nas postanowił dłużej pospać. Potem czytaliśmy książki, to taka nasza wspólna pasja.

O godzinie 13.30 wraz z całą moją rodziną udaliśmy się do domu panny młodej, by wziąć udział w jej zaślubinach. Larę powitał tata panny młodej, nasz sąsiad, który na co dzień pracuje w Bawarii i doskonale zna język niemiecki. Było nam bardzo miło. Moja koleżanka, nieco zaskoczona, wyglądała na uśmiechniętą i szczęśliwą. Msza ślubna odbyła się w Nakle o godzinie 14.00. Lara była pod wrażeniem dekoracji w kościele oraz polskich zwyczajów  weselnych. Najciekawsze momenty utrwalała na zdjęciach.

W drodze do lokalu bardzo się denerwowałem, nie byłem pewny swojej umiejętności posługiwania się językiem niemieckim, a poza tym nie jestem wirtuozem tańca. Okazało się, że wraz z Larą mamy usiąść przy stole z młodzieżą. Moja siostra Ania była bardzo niezadowolona, ale później i dla niej zrobiło się miejsce obok nas. Moją koleżanką zaczęli się interesować goście weselni. Gdy okazało się, że jest Niemką, szybko znalazła rozmówców w języku niemieckim. (Rodzina i znajomi panny młodej pracują w Bawarii, a młodzież uczy się tego języka w szkołach.) Myślę, że Lara była zadowolona. Zauważyłem, jak szybko potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Wesele upłynęło mojej koleżance na rozmowach, zabawach i  dobrym jedzeniu. Była zaskoczona nie tylko wystawnym przyjęciem, wspólną zabawą, ale przede wszystkim długością wesela. Myślała, że tak jak w Niemczech, impreza potrwa do godz. 22.00. Zauważyłem, że moja koleżanka była zadowolona. Uczestniczyła w wielu zabawach, przyglądała się polskim tradycjom weselnym. Widziałem, że często robi zdjęcia i kręci filmy. Będzie miała co opowiadać w domu! Z wesela wróciliśmy bardzo zmęczeni o godz. 2.00.

 

Kolejne dni to wycieczki do Częstochowy (poniedziałek, 22.09.) i Oświęcimia (wtorek, 23.09).

 

Wspomnienia Wiktorii Gul z kl. III a

Dziś niemieccy uczniowie mieli wycieczkę do Częstochowy, a my mieliśmy normalne lekcje w szkole. Po południu spotkaliśmy się u mnie w domu. W takim samym gronie jak wcześniej, no oprócz Patryka, który zachorował. Wspólnie wybraliśmy film, który był w języku niemieckim z polskimi napisami. Oglądaliśmy film wygłupiając się i dużo ze sobą rozmawiając. Wieczór spędziliśmy na wesoło. Gdy film się skończył wszyscy rozeszli się do domu, aby odpocząć i zebrać siły na jutrzejszy dzień.

Wspomnienia Kingi Woch z kl. III b

Sama podróż do Oświęcimia była dość długa i męcząca. Po przybyciu na miejsce podzieliliśmy się na dwie grupy – niemiecką i polską, ponieważ każda z grup miała swojego przewodnika. Ogólnie rzecz biorąc wycieczka nie należała do fajnych i miłych, lecz strasznie podobała mi się pod kątem przekazanej wiedzy. Według mnie była ona najciekawszą wycieczką, jaką odbyłam w trakcie pobytu niemieckich gości w Polsce. Zwiedziliśmy obóz zagłady, co nie było dla nas miłym doświadczeniem, lecz według mnie ciekawym, ponieważ dowiedzieliśmy się wielu wartościowych rzeczy. Największe wrażenie zrobiła na mnie masa włosów, butów, ubrań i tym podobnych rzeczy znajdujących się na wystawach. Wszystko ułatwiał nam także miły przewodnik, który w interesujący i wzbudzający wszystkich do refleksji sposób starał się nam przybliżyć historię i rolę obozu zagłady. Po powrocie do domu zapytałam się koleżanki, co sądzi o tej wycieczce. Według niej nie była ona zbyt przyjemna, lecz także interesująca pod względem historycznym. Więcej na ten temat nie chciała już ze mną rozmawiać.

 

W środę, 24.09., odbyły się warsztaty ze sztuki, na których młodzież w parach polsko-niemieckich, mając za wzór krakowski i bawarski strój ludowy, zaprojektowała współczesne stroje ludowe. Prace uczniów zostały zaprezentowane na wystawie podczas Dnia Przyjaźni.

 

 

Wspomnienia Basi Liberdy z kl. III b

 

Podczas warsztatów ze sztuki wspólnie z moją partnerką z wymiany Pia rysowałyśmy polsko-niemiecki strój ludowy. Bardzo mi się to podobało, ponieważ mogłyśmy w ten sposób pokazać swoje zdolności plastyczne, zbliżyć się do siebie i wzmocnić więź między nami.

 

Aby wspólnie stworzyć jak najlepszy rysunek musiałyśmy myśleć kreatywnie i połączyć razem swoje doświadczenia. Uważam to zadanie za bardzo ciekawe i kreatywne.

 

 

 

 

W tym dniu został także opracowany kodeks tolerancji. Uczniowie pracowali w ośmioosobowych grupach polsko-niemieckich i tworzyli w języku angielskim zasady dotyczące takiego postępowania, aby być tolerancyjnym. Wszystkie pomysły zostały odczytane na głos i zawieszone na tablicy, najlepsze zostały wybrane do kodeksu, zostaną przetłumaczone na język polski i niemiecki. Kodeks tolerancji będzie przypominał nam każdego dnia, jak szanować i akceptować innych.

 

Wspomnienia Agnieszki Pawlik z kl. III a

Do pracy nad kodeksem tolerancji zostaliśmy podzieleni na grupy. Na początku nie byłam do końca zadowolona z tego podziału, ale od razu okazało się, że tworzyliśmy razem naprawdę dobry zespół i praca szła nam bardzo sprawnie. Każda grupa musiała napisać, jakie zasady widziałaby w kodeksie tolerancji. Pracowaliśmy wspólnie po cichu się ze sobą naradzając. Kiedy już skończyliśmy Maria jak zwykle rozweselała wszystkich. Było bardzo radośnie zwłaszcza kiedy mówiła, a nawet próbowała pisać po polsku. Na końcu panie nauczycielki zebrały nasze zasady kodeksu tolerancji i powiesiły na tablicy. Myślę, że to zadanie nauczyło nas, że nie tak łatwo jest być tolerancyjnym, ale zawsze trzeba się starać, bo tak naprawdę wszyscy jesteśmy tacy sami.

 

 

 

Następne zajęcia poświęcone były na warsztaty z piosenki. Uczniowie niemieccy wraz z polskimi partnerami nauczyli się śpiewać piosenkę harcerską pt. Moi przyjaciele. Zaśpiewali ją później wspólnie podczas wieczornej uroczystości Dnia Przyjaźni.

 

Wspomnienia Edyty Nowak z kl. III b

Podczas warsztatów z piosenki było wesoło. Nasi partnerzy uczyli się polskiej piosenki o przyjaźni. Zarówno niemieccy uczniowie jak i nauczyciele chętnie uczyli się tej piosenki. Bardzo fajnym uczuciem jest jak obcokrajowcy, którzy nigdy nie mówili po Polsku, uczą się piosenki polskiej. Przykładali się do tego i bardzo ładnie im to wychodziło. Co niektórzy nawet z nami śpiewali zwrotki i muszę przyznać, że dobrze im to wychodziło.

 

Zaś na kolejnych warsztatach z tańca polscy i niemieccy uczniowie zespołu Comenius zaprezentowali przed panem dyrektorem, nauczycielami i innymi uczniami taniec polonez, którego nauczyli się kilka dni wcześniej. Potem uczestniczyli w pląsach harcerskich z członkami X Drużyny Harcerskiej „Ekolodzy” z Lelowa i VIII Drużyny Harcerskiej im. Aleksandra Kamińskiego w Lelowie, przygotowanych przez drużynową, panią Halinę Wójcik.

Po wspólnym obiedzie w stołówce szkolnej uczestnicy wymiany z opiekunami udali się do Gminnego Ośrodka Kultury w Lelowie, aby przygotować salę widowiskową na wieczorne wydarzenie – Dzień Przyjaźni.

Wspomniana uroczystość rozpoczęła się około godziny 17:00 powitaniem gości przez Dyrektora Gimnazjum w Lelowie pana Marka Ćwieka. Następnie głos zabrali Wójt Gminy Lelów – pan Jacek Lupa oraz Przewodniczący Rady Gminy – pan Andrzej Dragański. Swoje umiejętności wokalne zaprezentowali uczniowie zespołu Comenius naszego gimnazjum pod przewodnictwem pana Bronisława Trejtowicza.

Kolejnym punktem w programie tego dnia było przemówienie pani Doroty Sękali – koordynatora projektu „Tolerancja – nasz wspólny cel”, która przedstawiła cele naszego projektu, dotychczas zrealizowane działania projektowe oraz podziękowała uczestnikom projektu za ich zaangażowanie i pracę. Nie zabrakło także podziękowań dla wszystkich, którzy przyczynili się do organizacji Dnia Przyjaźni.  

Następnie uroczystość uświetnił występ Zespołu Folklorystycznego Ziemi Lelowskiej prezentując w pierwszej części „Suitę Śląską”.

Podczas Dnia Przyjaźni wystąpili także uczniowie niemieccy i ich nauczyciele śpiewając „Ode an die Freude” („Odę do radości”) przy akompaniamencie gitar, a później wraz z polskimi partnerami piosenkę pt. „Moi przyjaciele”. Program artystyczny zakończył występ Zespołu Folklorystycznego Ziemi Lelowskiej przedstawiając „Suitę Krakowsko-Żywiecką”.

Po oficjalnych przemówieniach i części artystycznej miało miejsce otwarcie Polskiego Bufetu, gdzie nasi goście z Niemiec i pozostali „przyjaciele” Gimnazjum w Lelowie mogli skosztować tradycyjnych regionalnych i polskich potraw, m.in. ciulimu i bigosu.

 

Wspomnienia Izabeli Krowickiej z klasy II a

17.09-27.09.2014 r. – dziesięć wspaniałych dni, w których gościliśmy uczniów z Niemiec. Była to świetna przygoda, która się niestety zakończyła. Wiele wspaniałych wspomnień wiąże się z przyjazdem naszych koleżanek i kolegów: wspólne wieczory, pląsy, ogniska, ale także zajęcia i spotkania wcześniej zaplanowane. Bardzo podobał mi się jeden z takich dni, a był to Dzień Przyjaźni (24.09.). Na początku spotkania wysłuchaliśmy przemówienia pana Wójta Jacka Lupy, który serdecznie powitał gości z Niemiec i bardzo się cieszył, że doszło do takiego spotkania. Ponieważ wójt przemawiał po polsku, pani Dorota Sękala – nauczycielka języka niemieckiego i koordynator projektu, tłumaczyła jego słowa i goście z Niemiec mogli zrozumieć intencje i radość wójta. Po krótkich przemówieniach gospodarzy nadszedł czas na występ chóru Gimnazjum w Lelowie. Uczniowie należący do projektu Comenius zaśpiewali kilka piosenek wprawiając w zachwyt i podziw uczniów i nauczycieli z Niemiec. Jednak i na nich przyszła kolej. Trochę onieśmieleni wykonali „Ode an die Freude”. Dołączając się to naszych przyjaciół z Bawarii zaśpiewaliśmy wspólnie po polsku piosenkę pt. ,,Moi przyjaciele”. Byliśmy bardzo szczęśliwi, że mimo tak wydającego się im trudnego języka, zaśpiewali razem z nami. Następnie czas umilił nam Zespół Folklorystyczny Ziemi Lelowskiej. Skoczne rytmy piosenek góralskich rozweseliły całą salę i wszyscy bujali się na krzesłach klaskając w dłonie. Zrobiło się bardzo przyjemnie i wesoło. Ostatnią atrakcją podczas Dnia Przyjaźni był Polski Bufet. Niemcy mogli spróbować polskiego jadła oraz naszej potrawy – lelowskiego ciulimu. Po ciężkim dniu wszyscy z uśmiechami pojechaliśmy do domów.

 

 

 

W czwartek, 25.09., odbyła się wycieczka do Wieliczki.

 

Wspomnienia Edyty Nowak z kl. III b

Jazda do Wieliczki w obydwie strony była męcząca, ponieważ było to daleko. Przed wejściem do kopalni musieliśmy trochę poczekać. Podczas wolnego czasu rozmawialiśmy z partnerkami i partnerami innych koleżanek i kolegów oraz robiliśmy sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia. Wchodząc do Kopalni Soli niestety musieliśmy się rozłączyć z grupą niemiecką, ponieważ nasz przewodnik rozmawiał z nami po polsku a niemieccy uczniowie mieli przewodnika, który opowiadał im po niemiecku. Spotykaliśmy się jednak z nimi na trasie zwiedzania i braliśmy udział w różnych konkurencjach. W pierwszej konkurencji – nasypywania soli do wiadra – wygrał Bernhard, partner Marcina Jamrozika, w drugiej konkurencji – przepychania drewna kijami – zwyciężyła drużyna Agnieszki Mróz, uczennicy naszego gimnazjum. W ostatniej konkurencji – przewożenia klocków na taczce – również zwyciężyli uczniowie naszego gimnazjum. Po zwiedzaniu rozeszliśmy się na grupy i poszliśmy na obiad. Myślę, że ta wycieczka była interesująca. Byłam tam pierwszy raz, więc wszystko mnie ciekawiło i dokładnie wszystkiego słuchałam z zainteresowaniem.

 

Intensywny był także ostatni dzień pobytu grupy niemieckiej na wymianie. Rozpoczął się od spektaklu poruszającego zagadnienia tolerancji pt. „Mały Książę” na podstawie książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Przedstawienie zostało przygotowane przez uczniów klasy III a: Anię Jeż, Kasię Kołacz, Paulinę Skibę, Pawła Tkacza i Samuela Sroczkowskiego pod kierunkiem pani Renaty Wawer. Jednocześnie było wyświetlane tłumaczenie przedstawienia na język niemiecki.

Następnie świętowaliśmy Europejski Dzień Języków pod hasłem Znajomość języków obcych przepustką do Europy, w ramach którego odbyły się warsztaty na temat Wszyscy jesteśmy Europejczykami. Uczniowie podzieleni na 6 grup polsko-niemieckich rywalizowali w 3 konkurencjach: I. układali scenki w języku angielskim na wylosowany temat: w restauracji – zamawianie dań, na ulicy – pytanie o drogę, w szkole – zapraszanie na urodziny, w sklepie – kupowanie ubrań, na dworcu kolejowym – kupowanie biletów i pytanie o odjazd pociągu, u lekarza a potem przedstawiali je na forum;

II. odpowiadali na pytania Quizu Wiedzy o Europie w języku angielskim oraz

III. rozpoznawali miejsca i budowle europejskie. Na zakończenie zostały podsumowane wyniki. Zwyciężyła grupa I w składzie: Oliwia Banaszkiewicz, Kamil Giermala, Kinga Woch, Lisa Kammergruber, Simon Haizinger, Anna Unterstraßer i Lena Höllbauer. W nagrodę każdy członek grupy otrzymał pamięć USB 8GB oraz naklejkę-odblask. Nagrody pocieszenia otrzymały także grupy z II i III miejscem.

 

Wspomnienia Julity Giermali z kl. III a

Tego dnia klasy 1a i 1s wraz z zespołem Comeniusa i naszymi gośćmi z Niemiec obejrzały spektakl „Mały Książę", który pokazał dlaczego tak ważna jest przyjaźń i na czym ona polega. Europejski Dzień Języków był bardzo emocjonalny. W grupach trwała zacięta rywalizacja i było mnóstwo zabawy przy tworzeniu scenek w języku angielskim i podczas quizu wiedzy na temat Europy. Każdy chciał wygrać, ale zwycięzca mógł być tylko jeden... 

 

Po pysznym obiedzie na stołówce szkolnej polscy i niemieccy uczniowie zespołu Comenius pojechali na ostatnią wspólną wycieczkę do Bobolic i Mirowa. Najpierw obejrzeli odrestaurowany zamek w Bobolicach, poznali jego historię oraz legendy z nim związane. Następnie udali się na wędrówkę do Mirowa, aby zobaczyć ruiny bliźniaczego zamku, obecnie restaurowanego.

 

Wspomnienia Julki Pluty z kl. II a

Najbardziej ze wszystkich wycieczek podobała mi się wycieczka do Mirowa i Bobolic, do których pojechaliśmy zaraz po szkole. Chodziliśmy po skałkach i nauczyciele opowiadali nam legendy o zamkach. Wróciliśmy do domu bardzo zadowoleni.


 

 

Na zakończenie wymiany odbyła się dyskoteka szkolna dla uczniów zespołu Comenius i zainteresowanych uczniów naszego gimnazjum. Wspólna zabawa i taniec jeszcze bardziej zintegrowały uczestników wymiany.

 

 

Wspomnienia Kingi Sosnowskiej z kl. III b

W piątek 26 września odbyła się druga dyskoteka szkolna zorganizowana przede wszystkim dla niemieckich uczniów. Z powodu tego, że była ona już druga, uczniom z Niemiec łatwiej było się przyzwyczaić do tego rodzaju spędzania wspólnie czasu. Byli już bardziej śmiali i chętni do zabawy, więc atmosfera była jak najbardziej przyjemna. Niektórym osobom bardzo spodobała się polska muzyka, dlatego chętnie tańczyli.

 

 

W sobotę rano (27.09.) po serdecznym i chwilami łzawym pożegnaniu 22 uczestników wymiany wraz z nauczycielami odjechało do Altötting.           

 

Wspomnienia Agnieszki Pawlik z kl. III a

Dziesięć dni wizyty niemieckich uczniów okazały się radosnym, pięknym czasem, gdzie zawiązały się przyjaźnie i narodziły wspomnienia na całe życie. Maria jest najlepszą partnerką, jaką tylko mogłabym sobie wymarzyć i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Moi rodzice byli wprost zachwyceni jej sympatyczną postawą i pogodą ducha. Zdecydowanie będzie mi jej brakowało. Mam nadzieję, że odwiedzi nas w najbliższe wakacje, i że również ja będę mogła znów być gościem w jej domu.

Nie nauczyłam się wielu niemieckich słówek, ponieważ to bardziej Maria uczyła się polskiego i wciąż chciała poznawać coraz więcej i więcej. Zgodnie twierdziliśmy, że gdyby została w Polsce przez miesiąc to mówiłaby świetnie po polsku.

 

Wspomnienia Izy Krowickiej z klasy II a

Bardzo podobał mi się przyjazd Niemców. Jestem bardzo zadowolona z tych chwil z nimi spędzonych. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz, że nasze kontakty nadal będą bardzo dobre. Dostałam dużo motywacji do nauki języka niemieckiego. Podczas posiłków nazywałam jedzenie w języku niemieckim, a Hanna była ze mnie bardzo dumna. Ja  i moja rodzina próbowaliśmy nauczyć naszego gościa polskich zwrotów i prostych słówek. Najbardziej zainteresowaną osobą, która powtarzała wszystko, była partnerka Agnieszki Pawlik – Maria. Jej wyrażeniami, które ciągle powtarzała były: ,,Kocham cię!”, ,,Jestem szalona śliwka z Niemiec” oraz ,,Kocham Polska!”. Jako uczestnik wymiany bardzo chciałabym ponownie przyjąć byłych gości oraz ponownie tam pojechać. Myślę, że wypełniliśmy wolny czas naprawdę miłą zabawą i mamy nadzieje, że tęsknią za nami tak, jak my za nimi.

 

Opracowała Dorota Sękala –

koordynator projektu